środa, 13 sierpnia 2014

Rozdział 2 2/2 ( kontynuacja 1/2)

Francesca
To był bardzo ciężki dzień. Jackie wyciągnęła z nas siódme poty, a Angie kazała mi powtarzać cały czas jedną  i tą samą piosenkę. Jednak gdy w końcu wyszłam z tych męczących zajęć czekała na mnie miła niespodzianka. To Marco przyjechał ( Mieszkał od końca 2 sezonu w innym mieście Argentyny) i próbował się do mnie dodzwonić ! Więc nie odbierałam i szybko pobiegłam do mojego ukochanego. Stanęłam z tyłu, zakryłam mu oczy i spytałam :
-Kto to ? 
- Ymmm ... Ludmiła ?- zapytał z mniejszym entuzjazmem.
-Nie !- oburzyłam się i usiadłam obok niego. 
-A, to ty Fran ! Próbowałem do  ciebie zadzwonić, ale nie odbierałaś.
-Bo zauważyłam cię na ławce przed Studio i od razu przybiegłam - byłam taka szczęśliwa, że w końcu go zobaczyłam. Tak dawno nie rozmawialiśmy, ponieważ Marco nie miał czasu na takie "pierdółki". Zajmował się karierą ! Tak, mój chłopak jest sławny ! 
- Aha. Chcesz iść na lody ?- zapytał, a ja popatrzyłam na niego z taką miną :
- Francesca, na lody z budki. - uderzył się ręką w czoło. (;-;)
-Aaaa... przepraszam, głupia ja ...- złapałam go za rękę  i udaliśmy się do parku by kupić "lody z budki" (^^)

Diego
Jak ja nienawidzę tej wstrętnej Jackie ! Za to, że jestem synem Gregorio (wrogowie ^^) każe mi zostawać po lekcjach i ćwiczyć układy, które były na lekcji tylko po to, by odegrać się na moim ojcu, ponieważ Antonio uważa, że on jest lepszym tancerzem od niej ! 
Gdy już skończyła się ta męczarnia postanowiłem przejść się do pobliskiego sklepu i kupić wodę. Przeszedłem przez ulicę, ominąłem z 4 bloki i skręciłem w lewą stronę, gdzie znajdował się sklep. Otworzyłem drzwi  i skierowałem się na stoisko z cieczą. Gdy już miałem zamiar wyjąć wodę z lodówki, ktoś złapał mnie za ramię.
-No co, bezuczuciowemu pić się zachciało ?- To był León. Zabrał to picie, które ja chciałem wziąć, a  ponieważ było ostatnie popędził do kasy.
Jezu, jak ja go nienawidzę. Wiem, to zwykła woda, ale akurat moja ulubiona (Tak, Diego taki medżik, ma ulubioną wodę) . Więc nie mając innego wyjścia, Wziąłem pierwszy lepszy sok i skierowałem się do kasy, by zapłacić. 

Francesca ( 4 h później)
"Drogi pamiętniku !
Jak ja kocham Marco ! Jest dla mnie wszystkim ! ♥ 
Dziś przyjechał [ Niestety jutro wylatuje ] i zabrał mnie na lody ! ♥
Tęsknię za wspólnymi chwilami z tamtego roku ... codziennie byliśmy razem, teraz raz na ruski rok przyjedzie i spędzimy ze sobą najwyżej godzinę. No cóż ... Ma trasę, więc nie powinnam się dziwić, a go zrozumieć. Jednak nie mogę. Naprawdę mi na nim zależy ... To moja 1 prawdziwa miłość i nie chcę jej stracić. Odkąd Tomas wyjechał, byłam sama. Z resztą on mnie i tak traktował jako przyjaciółkę i nic więcej. Boję się, że podczas, gdy jest daleko de mnie znajdzie sobie inną i ze mną zerwie. Jak ja bardzo bym tego nie chciała ! 
Fran weź się w garść, nie bądź pesymistą, żyj chwilą, w której twój chłopak jest nadal twoim chłopakiem. Dobrze, kończę, telefon mi dzwoni. 
Dobranoc"
Dzwonił Marco, więc szybko odebrałam i położyłam się na łóżku.
-Tak kochanie ? Co się stało ?- zapytałam.
-Fran, od tej pory nie jesteśmy razem - po tych słowach się rozłączył. 
Nagle nogi zaczęły mi się uginać i całe życie pojawiło mi się przed oczami. Po chwili ... zemdlałam.
Przepraszam, że tak dawno nie było rozdziału. Nie miałam czasu ;/
5 komów next ♥♥♥
 


7 komentarzy:

  1. Lody z budki xddd
    Diego ma ulubioną wode? *.* Okey... XD
    Leon sprint to kasy :D
    Zrywanie przez telefon? -.- to na miarę Leona z 2 sez Violki •.•
    Biedna Fran :c
    Super i czekam na next. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietne *.* / K

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na nexta ! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Marco zerwałeś z Fran! Dzięki Bogu ;D
    Diego i ulubiona woda zawsze spoko ^^
    Leon sprint xDDee
    No i lody z budki xDee

    OdpowiedzUsuń
  5. Yyyyy biedna Fran :c
    DIEGO JEST MEŻIIIIIIIK ^^

    OdpowiedzUsuń

Proszę skomentuj i bądź szczery :3
Przyjmuję hejty i postaram się poprawić :)
Jest to dla mnie bardzo ważne ;*